Zaczęliście
mnie sekować z powodu mojego postępowania. Ujawnia się
to poprzez dezaprobatę zarzucanych czynów i
zaistniałych sytuacji. Przykro mi niezmiernie, iż
dopuściłam się
tak okropnych, nieprzyzwoitych, nie do przyjęcia
czynów i
naraziłam
tym samym swoją reputację
na szwank. Jest to nie do przyjęcia i bardzo ubolewam nad tym
faktem. Boli to tym bardziej, że niezmiernie obchodzi mnie
wasze zdanie i nie mogę poradzić sobie z tym, że
jesteście rozczarowani. Dzisiejszej
nocy zdobędę
się więc
na poświęcenie
i przystąpię
do spowiedzi, by wyzbyć się swych grzechów. Błagam Was więc
o rozgrzeszenie i grzechów odpuszczenie. Tak więc:
„Bla,
bla, bla bo zgrzeszyłam i bla, bla, bla – więcej
grzechów
nie pamiętam”.
niedziela, 22 czerwca 2014
fuck it
poniedziałek, 16 czerwca 2014
blisko słońca
Światełko w tunelu,
okno na świat,
drogowskaz na rozstaju dróg,
odnaleziony skarb,
promyk nadziei..
okno na świat,
drogowskaz na rozstaju dróg,
odnaleziony skarb,
promyk nadziei..
..choć przeciwko cały świat,
nieważne i tak,
przetrwa tylko blask!
nieważne i tak,
przetrwa tylko blask!
M.
potrzebuję miłości..
Zaskocz! Bądź! Nie pozwól mi wątpić!
Każ wierzyć! Obudź! Ocknij!
Wciąż przypominaj! Przytul! Dotknij!
Potrzebuję miłości <3
Wciąż w pogoni za szczęściem,
nieustanny pościg.
Spraw bym czuła się bezpieczna,
znów nie wpadła w poślizg.
Życie to gra,
ulotna jak lotki..
Więc trwajmy w miłości,
oddajmy się jej w całości,
nie dajmy się zniszczyć
ich przebrzydłej zazdrości..
Każ wierzyć! Obudź! Ocknij!
Wciąż przypominaj! Przytul! Dotknij!
Potrzebuję miłości <3
Wciąż w pogoni za szczęściem,
nieustanny pościg.
Spraw bym czuła się bezpieczna,
znów nie wpadła w poślizg.
Życie to gra,
ulotna jak lotki..
Więc trwajmy w miłości,
oddajmy się jej w całości,
nie dajmy się zniszczyć
ich przebrzydłej zazdrości..
środa, 28 maja 2014
niedziela, 25 maja 2014
ekstatyczne uniesienie
Sparaliżował spojrzeniem,
dotykiem wprowadził ciało w drżenie,
istne ogłupienie…
Dreszcz przyjemności,
otchłań namiętności,
rozpoczął się pościg…
Złapał i przyprawił o zawrót głowy,
wygłodniałymi rękoma rozebrał do połowy,
wpadłam w sidła, zakończył łowy…
Bezbronna, otumaniona,
wiję się w jego ramionach,
poddaję się, zatracam się,
tak bardzo tego chcę,
Dzikie pożądanie,
ja dla Ciebie na główne danie,
rozkoszuj się, zanim nastąpi antycypowanie,
……………………………………………………
Zatrzymaj czas,
niech chwila trwa,
euforii smak
i ogień ciał…
… już mi Ciebie brak,
więc goń, złap, by znowu tak,
w ekstatycznym uniesieniu sięgać gwiazd!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)
